Szesnastka (fragment, słowa: Józef Stasiewicz „Samotny”)

W piękny ciepły dzień majowy
niebo było całkiem jasne
Gdy pod Grodnem koło Kulbak
otoczyli naszych krasne.
Wszędzie pola, lasu nie ma
a żołnierzy ruskich wiele.
Wszystkim chłopcom serca drżały
w naszym małym tym oddziele.
Naszych garstka, ruskich mrowie
nacierają z każdej strony
Gdzie nie spojrzysz, wszędzie pola
wszędzie pola i zagony
I jak kosą ścięte zboże
na zagonach chłopcy padli
kule z wroga broni strasznej
młode życie ich pokradli.

Piosenka grupy DE PRESS to fragment ballady napisanej w 1948 r. przez Józefa Stasiewicza „Samotnego”, żołnierza niepodległościowej, antykomunistycznej Samoobrony Ziemi Grodzieńskiej, dowodzonej przez ppor. Mieczysława Niedzińskiego „Mena”, „Niemna”. Niedziński - pierwszy partyzant Grodzieńszczyzny, jesienią 1943 r. przeszedł do Okręgu AK Nowogródek, gdzie walczył w oddziałach I, II i VII batalionu 77 pp AK, uczestnicząc w spektakularnych operacjach bojowych przeciwko Niemcom i partyzantce sowieckiej. Po lipcu 1944 r. powrócił z grupą podkomendnych na Grodzieńszczyznę, gdzie kontynuował niepodległościową działalność zbrojną. Podlegały mu setki konspiratorów w powiecie grodzieńskim, a także zgrupowanie partyzanckie, w 1946 r. podzielone na trzy mniejsze jednostki dowodzone przez Józefa Miklaszewskiego „Falę”, Franciszka Talewicza „Komara” i Franciszka Markisza „Niedźwiedzia” oraz samodzielny oddział Bronisława Maciukiewicza „Bąka”. Grupy te do wiosny 1948 r. dość skutecznie paraliżowały funkcjonowanie sowieckich władz okupacyjnych na Grodzieńszczyźnie. Ballada „Samotnego” opisuje ostatnią walkę grupy „Niemna” (był to pod-oddział „Fali”), okrążonej 4 maja 1948 r. w otwartym, bezleśnym terenie przez Wojska Wewnętrzne NKWD w chutorach wioski Łopiejki koło Kulbak pod Grod-nem (dziś to przedmieścia tego miasta). Pomimo miażdżącej przewagi bolszewików, partyzanci „Niemna” i „Fali” stawili zacięty opór i w większości - wraz z dowódcami - polegli. Było ich szesnastu ...
Autor ballady, uczestnik nierównego boju pod Kulbakami, poległ w walce z NKWD 17 I 1950 r.

Walka beznadziejna, walka o sprawę z góry przegraną, bynajmniej nie jest poczynaniem bez sensu. [...] Wartość walki tkwi nie w szansach zwycięstwa sprawy, w imię której się ją podjęło, ale w wartości tej sprawy. Prof. Henryk Elzenberg